Nadchodzi pora deszczowa! Dla mnie, jako „przytłaczającej fanki zimy”, to początek piekła. Opowiem więc, co robiłam od kwietnia do maja. Dla mnie to był czas, kiedy oprócz pracy udało mi się spotkać z ludźmi…
Zabierałam Tototyan (piesek hodowany przez Takamori) do domu Kayano, popijając alkohol i oglądając „zapasy piesków”… Psy Kayano są naprawdę bardzo grzeczne i posłuszne, a Tototyan mógł się z nimi bawić do woli, zawsze radośnie merdając ogonem. Im więcej ludzi i psów, tym Tototyan jest szczęśliwszy, jestem za to bardzo wdzięczna…
Poszłam też z Mikami do Chinatown! Zjadłyśmy razem pyszne jedzenie i obejrzałyśmy sobie dłonie. Wróżka powiedziała: „Będziecie przyjaciółkami do końca życia, nawet na starość”. Co tu dużo mówić, to ucieszyło mnie najbardziej. Mikami, jesteśmy przyjaciółkami! Wróżka powiedziała też, że podobno jestem teraz w „okresie popularności” i zasugerowała, żebym spróbowała umawiać się z dwiema lub trzema osobami naraz przez aplikację randkową, ale to już chyba przesada.
Ulica targowa.
A kilka dni temu poszłam z Nanjou na festiwal ciastek! Wszędzie same ciastka, to było takie szczęście! Czy to raj? Wygląda na to, że przez jakiś czas nie zabraknie mi ciastek. W Złotym Tygodniu byłam z Nanjou i Kayano na festiwalu pierogów. Ostatnio mogę uczestniczyć w tylu festiwalach kulinarnych, to naprawdę cudowne.
Moje upodobanie do ciastek jest aż nadto widoczne.
A także poszłam z ekipą Summer Pockets do atre w Akihabarze na wydarzenie związane z Summer Pockets! Wszyscy kupiliśmy blind boxy i razem zorganizowaliśmy ceremonię otwarcia. Było tak fajnie, że chciałoby się to powtórzyć… Zebrałam mnóstwo gadżetów z Ao i cieszę się z tego jak głupia. I wreszcie spełniło się moje małe marzenie, żeby zjeść smażony rynek z ekipą Summer Pockets. Jeej!
Anime Summer Pockets będzie emitowane dalej, więc proszę o dalsze wsparcie! Mam nadzieję, że kiedyś wszyscy razem pojedziemy na wyspę.

